niedziela, 24 września 2017

Obraziłam się na haft!

Nie sądziłam, że moje zniechęcenie do wyszywania trwa już tak długo. Ale patrząc na bloga i ostatnią notkę sprzed dwóch tygodni wynika, że obraziłam się na całego. Co chciałam do haftu usiąść to po kilku krzyżykach odkładałam robótkę w kąt i brałam się za szydełko. Obecnie jestem w rozkroku, gdyż mam 3 prace szydełkowe rozgrzebane i z jednej strony chcę już wyszywać, a z drugiej strony bardziej mnie do szydełka ciągnie.

Ostatnio jednak powolutku zaczynam do haftu wracać. Tajniak na razie mnie wykończył i na niego patrzeć nie mogę. Przez kilka dni zastanawiałam się, który haft wziąć ponownie do ręki i wybór padł na skarpetę. Jak na 4 wieczory to całkiem sprawnie idzie mi nadrabianie zaległości :)

Na tym etapie zakończyłam ostatnie przygody ze skarpetą:


A tyle przybyło w ostatnich dniach:


Termin na skarpetę niedługo upływa, w końcu na te święta chcę zdążyć :)

czwartek, 7 września 2017

Niebieski Skrzat - odsłona II

Dawno nie pokazywałam postępów w moim skrzacie, a troszkę w nim przybyło. Byłoby więcej, ale znowu na tamborek wskoczył tajniak i trzeba się za niego porządnie zabrać.