sobota, 20 sierpnia 2016

Niepoprawny optymizm

Wreszcie udało mi się odetchnąć troszkę i znalazłam siły i chęci do przejrzenia wszystkich blogów, które obserwuję. Nabierało się zaległości w czytaniu notek ;) Ale już mniej więcej zaległości nadgoniłam i oczywiście zdążyłam zapisać się na dwie zabawy CANDY (notki poniżej, a banerki po prawej stronie) oraz zapisałam się na zabawę SAL'ową. Co prawda miałam już się nigdzie nie zapisywać, bo mam tyle prac rozgrzebanych, ale ponieważ bardzo chciałam wyszyć ten obrazek kuchenny to nie mogłam się powstrzymać.

Teraz w planach mam zamiar szybko zrobić ostatnie dwa kaktusy z SAL'u Antydepresyjnego i zakładkę do SAL'u od zakładki do książki. O ile kaktusy na razie są nietknięte, to zakładka już powoli powstaje. Proszę jak wielkie są postępy z wczorajszego wieczoru!


Jeżeli tak pójdzie dalej to nic nie uda mi się skończyć w tym roku. Niestety teraz czasu na wyszywanie jest przeraźliwie mało :( Jeżeli uda mi się chociaż pół godziny dziennie nad haftem posiedzieć to jestem bardzo zadowolona, ale najczęściej nawet tyle nie uda mi się posiedzieć.

W każdym razie kilka krzyżyków w Kolorowym Motylu udało się postawić :) Może dziś mąż zajmie się troszkę bąblem i uda mi się bardziej podgonić :)


Na razie to tyle, gdyż pora iść do wyszywania :) Póki w domu spokój :)

6 komentarzy:

  1. :) Nie umiem haftować jednocześnie więcej prac niż jedna. Pogubiłabym się totalnie. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ważne, że powolutku idziesz do przodu.
    A ja też zawsze mam kilka prac rozpoczętych, bo jedna mnie nudzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie jak ty i znowu się zapisałam do salu!
    Ja tym razem zapisałam się do salu u Kasi z obrazkiem bożonarodzeniowym!
    Też nie mogłam się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwię się salowi kuchennemu. Uwielbiam SODOwe obrazki!
    Trzymam kciuki za każdy krzyżyk!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakładkę pewnie szybko uda Ci się skończyć, a Motyl już wygląda imponująco :)

    OdpowiedzUsuń