sobota, 7 maja 2016

Niemoc twórcza...

Tak więc i mnie dopadła niemoc twórcza. Chciałam zrobić zakładkę na SAL u Hafciarki, ale idzie mi tak wolno, że na razie wstyd pokazać ;) Miałam plan, że w majówkę skończę zakładkę, a tak naprawdę dopiero wczoraj skończyłam ją wyszywać. Teraz pozostała oprawa, którą może jutro uda mi się skończyć.

W między czasie oprawiłam dwa kolejne obrazki, które czekały na oprawę od kilku miesięcy :) Pierwszy oprawiony został "Park" według wzoru z Haftów Polskich z dawnych lat (chyba coś ok. 2003 r.). Wzór dość delikatny, gdyż na kanwie 18 ct wyszywałam go jedną nitką muliny, która okazała się niewystarczająca. Ale to będzie nauczka na przyszłość :) Oprawa to brystol mieniący się wzorkami pod światło (na zdjęciach tego nie widać) oraz jasna ramka. Myślę, że lepiej taka oprawa pasuje niż zielony brystol, który użyłam do innego obrazka. Trochę mi się ramka przesunęła w obrazku, ale też jest to do przeżycia. Ponieważ postanowiłam na takich małych obrazkach kleju ani taśmy nie używać, to mogę teraz sobie wszystko przesuwać i dopasowywać jak będzie krzywo. Na razie i tak nie mam jak zawiesić obrazków więc nic nie poprawiam. Mam nadzieję, że niedługo mąż się zmobilizuje i powiesi moje wszystkie obrazki :)



Drugi oprawiony obrazek to "Na zakręcie" - także wzór pochodzi ze starych numerów Haftów Polskich. Tym razem wyszywany na kanwie 16 ct dwoma paskami muliny. Jedyne co mnie przy nim zdziwiło (nie wiem czy o tym już kiedyś pisałam) to fakt, że przy zakupie od razu dobranej muliny na stronie Coricamo dostałam inny zestaw mulin niż podany przy wzorze w gazetce. Trochę to poplątane, ale może po paru latach zmienili kolory, w końcu gazeta miała ponad 10 lat, gdy zaczęłam wyszywać ten wzór.
Przy tej oprawie jestem bardzo zadowolona z efektu. Czarna ramka i szary brystol ładnie do siebie pasują. Jedyny minusik jaki znalazłam to to, że troszkę za mały otwór na haft zrobiłam i lekko ogon konia chowa się pod brystolem. No cóż, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie :) Ważne, że oprawa wyszła kilka razy taniej niż u profesjonalisty :)



Obecnie na oprawę czekają jeszcze dwa hafty - "Most Vittorio" i "Most Giuseppe", które także pochodzą z Haftów Polskich. Obrazki były wyszywane na kanwie 14 ct i wyszły przez to dość spore. Nie wiem czy uda mi się znaleźć odpowiednie ramki w internecie więc powoli rozważam oddanie ich do profesjonalnej oprawy. Jeżeli faktycznie oddam je do profesjonalnej oprawy to będzie to kolejny argument przemawiający za tym, aby już na kanwie 14 ct nie wyszywać ;) Duży obraz to większy wydatek przy oprawie ;)

3 komentarze:

  1. Jaka niemoc? Dwa oprawione hafty to wielki krok do przodu!
    Ja też mam kilka takich, które już dłuuugo czekają na oprawę...
    Pozdrawiam majowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam obrazki ale akie które czekają na wyhaftowanie ;) Do oprawy został mi jeden, ale jest zrobiony z rocznym wyprzedzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne ramki! Ja wyszywam wszystko do szuflady. Bark mi zaparcia, żeby kombinować z oprawami. Ale mam nadzieję, że w końcu to przełamię :)
    Park jest prześliczny - takie ciapki kolorów, pewnie ciężko szło jego wyszywanie :)

    OdpowiedzUsuń