środa, 25 stycznia 2017

Różności

Dziś krótko i na temat :) Z oprawy wróciła moja metryczka :)



Będąc u rodziców zabrałam też mój mały przerywnik, który chyba od roku już robię :)



Pochwalę się też przy okazji miechunkami, u których niewiele przybyło:



Natomiast w Szkole Gejsz jest nadal śmiesznie mało krzyżyków.



W ostatnim czasie mam strasznie mało czasu na krzyżyki, więc i postępy w pracach są mizerne. Ale jakoś powoli sobie dziergam zmieniając robótkę co dwa - trzy dni :)

4 komentarze:

  1. Każdy nowy krzyżyk cieszy ;D Ja sobie mogę pozwolić tylko na godzinę wyszywania wieczorami, dlatego powolutku do przodu, a wszystko się zrobi ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że są jakieś postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszywałam bardzo podobną metryczkę:)

    OdpowiedzUsuń