
Drugim moich ukończonym haftem jest obraz Moneta. Obraz pochodzi z Kramu z Robótkami. Też wyszyty został na kanwie 44 oczka na 10 cm, jednakże tutaj użyłam już 3 nitek muliny. Lepiej się wyszywało, haft mniej się przesuwał, jednakże nadal nie jest to idealny prostokąt. Nie wiem co dokładnie robię źle :( Może za często przekładam tamborek (wyszywam jedną nicią jak najwięcej, albo do końca motywu, albo do końca nitki nawleczonej na igle)? Może za słabo go naciągam? Może powinnam używać bardziej sztywnej kanwy? Prosiłabym o jakąś poradę.
A oto zdjęcie Moneta:

Oba obrazki nadal są nieoprawione, bo nie jestem z nich do końca zadowolona. Zwłaszcza, że druga strona obrazów to totalny misz masz.
A czy ktoś mi doradzi jak prasować ukończone obrazy? Cały czas boję się dotknąć je żelazkiem, żeby były bardziej wygładzone. Niestety mam dwie lewe ręce do pracowania i co drugą rzecz sobie przypalę dlatego prosiłabym o pomoc (czyli o konkretne ustawienie żelazka :D).
Śliczne prace. Czasem haft trochę wychodzi krzywy - ja go wtedy piorę ręcznie, kładę na ręczniku zwijam w rulon i porządnie wyciskam ( wstyd się przyznać, ale depcząc po nim) potem dopóki jest jeszcze wilgotny susze żelazkiem normalnie nastawionym na bawełnę i jak jest jeszcze gdzieś krzywy to wtedy naciągam i prasuje aż będzie taki jak powinien. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńI rada którą ja dostałem wczoraj :) - wyłącz w ustawieniach kontrolę obrazkową komentarzy, bo to zniechęca komentowania.
Dziękuję za radę z prasowaniem i ustawieniami komentarzy :)
OdpowiedzUsuńHaftów się nie wyciska po praniu :), bo to wzmacnia gniecenia.Ociekające wodą rozkłada się na ręczniku prawą stroną do dołu. Przygładza się lekko i daje się kształt rękoma.
OdpowiedzUsuńPrasuje się rozłożony na grubym ręczniku, jeszcze wilgotny, na lewej stronie i przez dodatkowe cienkie płótno (najlepiej lniane). W razie potrzeby spryskuje się zimną wodą. Gorąca para z żelazka jest niewskazana.