Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatty Teddy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatty Teddy. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 stycznia 2018

Pamiątka ślubu

Wreszcie mogę pochwalić się tajniakiem, nad którym pracowałam od września do listopada. To pamiątka ślubu ze wzoru Tatty Teddy The Wedding Sampler. Wzór wymęczył mnie przeokrutnie. Nie spodziewałam się, że te kontury będą aż tak uciążliwe. Na szczęście obdarowana para wybaczyłam mi drobny poślizg i prezent im się podoba :)

Niestety zdjęć oprawionej pracy nie mam, gdyż z oprawy obraz wrócił dzień przed wręczeniem i nie miałam nawet chwili na jego sfotografowanie. Poczekam aż dostanę zdjęcie od koleżanki.


A tu zdjęcia z postępów prac:

wtorek, 4 kwietnia 2017

Tajniak, czyli metryczka

Wspominałam jakiś czas temu, że robię pewnego tajniaka. Nie wspominałam co to jest, gdyż robiłam zamówienie dla koleżanki, która chciała dać prezent swojej siostrze. Ponieważ miała być to niespodzianka to nigdzie się nie chwaliłam postępami prac. Zamówienie było malutkie, bo była to metryczka dla dziewczynki z serii Tatty Teddy. Wybrałam misia z kocykiem, gdyż strasznie słodko on wygląda. Pozmieniałam jedynie kolory z niebieskich na różowe.

Metryczkę zrobiłam dość szybko, bo w niecałe dwa tygodnie. Tutaj kontury dały mi też nieźle popalić więc na długi czas mam dość konturów. Ponieważ zamówienie zostało już odebrane i wręczone mogę pochwalić się efektami.


Przez całe to ukrywanie się z wyszywaniem zapomniałam zdjęcia robić :) Oprawionego haftu też nie mam, gdyż oprawą zajmowała się koleżanka. Z tego co mi przekazano prezent się bardzo podoba :)

sobota, 9 kwietnia 2016

No i klops

Miałam takie ładne plany, aby pokazać metryczkę, którą zrobiłam prawie miesiąc temu, a która dopiero teraz doczekała się oprawy. Dla przypomnienia, metryczka wyglądała tak:


Wszystko zostało ślicznie uprane i uprasowane, a oprawa była profesjonalna, biała ramka i białe passe-partout. Niestety odbiór obrazka z oprawy był w piątek, a że czasu na wysłanie było mało to od razu pobiegłam na pocztę. A tam było radosne pakowanie, obkładanie folią bąbelkową, wypisywanie adresów itp., że dopiero jak dumnie przekazałam paczkę Pani w okienku uświadomiłam sobie, że zdjęcia nie zrobiłam :( Mam nadzieję, że jak kuzynka otrzyma przesyłkę to zrobi jakieś ładne zdjęcie, abym mogła się pochwalić.

Ale dziś nie o tym chciałam pisać, a mianowicie o cenach za oprawę. Obrazek, który dałam do oprawy był wielkości 15 cm x 15 cm i oprawa kosztowała prawie 60 zł! Normalnie byłam w szoku. Ostatnio profesjonalnie oprawiałam obraz jakieś 2-3 lata temu i nie pamiętałam, że to tyle kosztuje. Dlatego dla kolejnych obrazów, które mam zamiar oprawić, kupiłam ramki w galerii handlowej. Najdroższa ramka kosztowała 20 zł, do tego w papierniczym kupiłam kolorowe kartki brystolu i jak tylko w domu wszyscy wyzdrowieją, to mam zamiar kilka obrazków oprawić. Niestety w tym sklepie, w którym spodobały mi się ramki był mały wybór z kolorem ramek i ich wielkością, ale od czego jest allegro. Będę musiała dobrze wymierzyć jakich ramek potrzebuję do moich mostów (oczywiście teraz nie mogę znaleźć ich zdjęć) i mam zamiar niedługo pochwalić się kolejnymi oprawami.

Natomiast w stawianiu krzyżyków ostatnio jest ciężko. Bąbel chory, ja chora, a mąż też coś nie za dobrze się czuje. I obecnie co tylko wieczorem planuję usiąść nad haftem, to bąbel się budzi i trzeba do niego lecieć, a w tym czasie kot roznosi mi mulinę po całym mieszkaniu :) Dlatego nie mam obecnie czym się chwalić, ale niedługo na pewno coś pokażę :)

poniedziałek, 7 marca 2016

Metryczka gotowa :)

Tym razem nieźle się uwinęłam. Wszystkie inne hafty poszły w kąt i w tydzień zrobiłam metryczkę dla kuzynki. Będzie miała niespodziankę na roczek córeczki :) Mi pozostało tylko wyprać, uprasować i włożyć w jakąś ładną ramkę, ale tym zajmę się w weekend.

ogólnie kontury mnie we wzorze dobiły. Robiłam je od piątku i skończyłam w niedzielę wieczorem. Trochę topornie szło, bo te kreseczki takie malutkie trzeba było robić. Niestety okazało się, że we wzorze, który posiadałam (w formacie xsd) jest błąd na dole wzoru, przy krańcu kocyka. Kontury są niżej niż skraj kocyka. Ponieważ pierwszy raz wyszywałam Tatty Teddy to nie zwróciłam na to większej uwagi. Myślałam, że to przesunięcie spowoduje jakiś efekt. No niestety nie wyszło, ale ogólnie nie jest źle dlatego nie pruję konturów. Z resztą gdybym miała je pruć to pewnie bym więcej szkód zrobiła niż to warte. Wyszywając dla swojego bąbla, dół wzoru wezmę sobie z jakiegoś jpg. Co prawda mogłam od samego początku wyszywać z wzoru jpg, ale jakość tych zdjęć jest tak kiepska, że nie chciało mi się męczyć. Obecnie staram się wyszywać tylko z pdf lub właśnie z xsd. Przynajmniej mogę sobie przy konwersji do pdf poustawiać wszystko tak jak chcę i lubię.


Dane techniczne: Aida 16 ct jasnoróżowa, mulina DMC 2/6, kontury 1/6, igła 28.

środa, 2 marca 2016

Metryczka i SAL

Ostatnio wpadłam na pomysł, aby dla bąbla zrobić metryczkę na roczek. Ponieważ nie miałam żadnej kanwy w kolorze niebieskim to musiałam zrobić zamówienie. Oczekując na przesyłkę (która dotarła już w poniedziałek) zaczęłam sobie dobierać nici do wzoru. Ponieważ poszło mi to sprawnie i ręce mnie świerzbiły uznałam, że może zrobię także metryczkę dla córki kuzynki, która jest młodsza od mojego bąbla o niecały miesiąc. Akurat różową kanwę miałam, kolory wszystkie zebrane więc już w niedzielę postawiłam pierwsze krzyżyki.


Nie powiem, wzór idzie dość sprawnie, chociaż wydrukowałam go sobie aż na 4 kartkach i ciężko mi idzie na ich łączeniu. Daję jednak radę i wyszywanie sprawia mi dużą przyjemność. Szkoda tylko, że oryginalny wzór jest w palecie Anchor, a ja wyszywam DMC. Musiałam trochę się pomęczyć z doborem kolorów, ale myślę, że wyjdzie dobrze. Zmieniłam jedynie tutaj nosek z niebieskiego na różowy, gdyż bardziej pasuje mi do dziewczynki. Jeszcze wzór nie jest skończony, ale mam chwilę wolną więc się pochwalę :)



Ostatnio zaglądałam do notki o Antydepresyjnym SAL'u i zastanawiałam się, dlaczego jeszcze moje zgłoszenie się nie pojawiło. Dziś autorka SAL'u opublikowała listę chętnych i opisała swoje przygody z ukrytymi komentarzami :) W zabawie bierze udział 18 osób. Ciekawi mnie jak uczestnicy będą wyszywać kaktusiki. Ja uznałam, że zrobię sobie obrazek, na środku jeden kaktus, a 6 wokół niego. Muszę jeszcze materiał dobrać, ale chyba usiądę nad Aidą 16 w kolorze ecru. Jutro planuję sobie zrobić wyliczenia, gdzie co umiejscowię i liczę, że w weekend będę wyszywać :) Te kaktusy są strasznie słodkie. Od zawsze były to moje ulubione kwiaty :)