Trochę się nazbierało raportów z zabawy Rok z jednym haftem, bo prawie z dwóch miesięcy, ale wreszcie miałam czas na ogarnięcie zdjęć. Ponownie muszę stwierdzić, że 300 xxx na tydzień to idealna liczba i bardzo łatwo nadrobić zaległości gdy się pojawią :)
W tygodniu 10 "skakałam" po pustych obszarach na całym hafcie i ledwo widać te 300 xxx (najwięcej pod zamkiem z lewej strony).
W tygodniu 11 nadal "skakałam" po pustych obszarach z prawej i lewej strony haftu, ale już z prawej strony wykończyłam jeden kolor i pojawił się dolny zarys księżyca.
W 12 tygodniu skupiłam się na uzupełnianiu krzyżyków w budynkach po prawej stronie i jak nitka pozwalała to schodziłam w dół pracy.
W tygodniu 13 zabrałam się za kontury w budynkach na środku i szłam z nimi w prawą stronę pracy.
W 14 tygodniu nadal wyszywałam kontury idąc w prawą stronę haftu i uzupełniałam brakujące kolory tam, gdzie miały iść kontury (trochę krzyżyków na dole pracy).
W 15 tygodniu uzupełniłam wszystkie brakujące krzyżyki z prawej strony pracy i zabrałam się za uzupełnianie braków na choince. Dokończyłam także wszystkie luźne nitki od konturów.
W 16 tygodniu nastąpiło przewinięcie pracy, bo praktycznie wszystkie krzyżyki, półkrzyżyki i kontury od budynków w górę zostały ukończone. Zaczęłam więc uzupełniać krzyżyki idąc w dół pracy.




































































