W marcu skupiłam się na wyszywaniu haftu z intencją na zabawę w Samplerowni i dopiero po uporaniu się z tym haftem zabrałam się za wyszywanie kalendarza morskiego. Bardzo się cieszę, że marzec ma niewiele ponad 1 000 xxx i udało się zdążyć z haftem w terminie (przynajmniej w terminie wrzuciłam zdjęcie na grupę). Obecnie żałuję, że wyszywam to wszystko na jednym kawałku materiału, bo już bym z chęcią zaczęła go wykańczać. Może w kolejnym miesiącu ściągnę materiał z ramy i podzielę na części.
A tak prezentuje się marzec, w którym bardzo podoba mi się czerwony napis.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz