Obserwatorzy

środa, 10 kwietnia 2019

HAED - Mini Syrena ok. 42,50 %

Po tytule notki można się domyślać, że coś się stało z aplikacją do wyszywania (Cross Stitch Saga). Na szczęście to nie problemy z aplikacją powodują, że nie mogę podać dokładnych danych dotyczących wyszywania, ale błąd we wzorze.

Wzór, z którego wyszywam powstał kilka lat temu, gdy firma DMC miała kilka podobnych do siebie odcieni mulin. Jakiś czas temu jedna mulina została wycofana i zaproponowano dla niej zbliżony zamiennik. Wobec tego w moim wzorze dla dwóch oznaczeń jest jeden kolor muliny. Ponieważ znaczki te są blisko siebie wyszywanie najpierw jednego symbolu, a potem drugiego jest bezcelowe.

Całą niedzielę zastanawiałam się w jaki sposób usprawnić wyszywanie dwóch symboli jedną muliną. Nie znam aż tak dobrze tej aplikacji więc zrobiłam sobie ułatwienie łopatologiczne. Jeden z symboli zaznaczyłam na całym obrazie jako wyszyty, ale zmieniłam jego kolorystykę na jasnozieloną. Wobec tego, że cały wzór jest w brązach to dość łatwo zwracam uwagę na krzyżyki w innym odcieniu (nie zawsze, ale i tak wydaje mi się to najłatwiejszym rozwiązaniem). Wobec tych zabiegów, póki nie wyszyję tych dwóch symboli nie będę miała pełnej wiedzy ile tak naprawdę pracy już jest zrobione.

Na ten moment praca prezentuje się coraz ciekawiej :)

sobota, 6 kwietnia 2019

Nowy Haft na Nowy Rok (3)

Marzec przyniósł ze sobą wiele dni, w których praca nad haftem szła bardzo przyjemnie i szybko. Teraz, kiedy wyjaśniły się wszystkie wątpliwości związane z legendą do haftu nabrałam wiatru w żagle. Ponieważ w pierwszych dwóch miesiącach zabawy szło mi bardzo powoli, teraz postanowiłam nadrobić zaległości i głownie skupić się na pracy nad różowym irysem.

Poniżej zdjęcie z poprzedniego miesiąca i kolejne pokazujące postępy prac. Na końcu zdjęcie całego materiału, aby pokazać jak wiele jeszcze pracy przede mną.

poniedziałek, 25 marca 2019

Tęczowa Róża 35 %

Ostatni tydzień spędziłam przyjemnie wyszywając Tęczową Różę. Zabrałam się za wyszywanie koloru 995, który bardzo mi się podoba. Lubię taki intensywny niebieski kolor. Średnio wyszywałam ok. 200 krzyżyków na dzień, bo nie musiałam zmieniać co chwilę muliny. Zdecydowanie czasem trzeba powyszywać coś prostszego, przy czym nie trzeba się aż tak mocno skupiać.

Wyszywając Tęczową Różę na kanwie 18 ct dwoma nitkami uważam, że jednak to nie jest moja ulubiona gęstość kanwy. Mulina się przeciera, na końcach się strzępi i ciężko stawiać równe krzyżyki. Po wyszyciu całej pracy chyba przez długi czas nie tknę takiej kanwy ;)

Teraz wyczekuję zmiany w kolorystyce, gdyż chciałabym powyszywać jakimś ładnym czerwonym lub różowym kolorem.

wtorek, 19 marca 2019

HAED - Mini Syrena 40%

Pogoda za oknem nie rozpieszcza. Od kilku dni u mnie pada i jest zimno, dlatego krzyżyki przybywają w szybkim tempie :) Po postawieniu krzyżyków w Irysie i Pirackim Statku postanowiłam zabrać się za HAED, za którym zatęskniłam. Ponad miesiąc temu stawiałam ostatnie krzyżyki i chciałam, aby przybyło ich znowu jeszcze trochę :) Przy okazji okazało się, że przez szarugę za oknem nie zrobiłam zdjęć, gdy było 37,5 % :)

Mając świadomość, że prawie zbliżam się do połowy pracy już nie mogę przestać myśleć o kolejnym projekcie! Mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu, że póki nie skończę tego HAED nie zacznę kolejnego!

Ostatnimi kolorami, którymi wyszywałam był czarny (ogon syreny i włosy) oraz kolor cielisty (głównie ciało i tło). Dlatego na zdjęciach nie do końca widać wielkie postępy, ale aplikacja nie kłamie - 29 819 krzyżyków za mną, czyli 40,06 % :)

W międzyczasie wyszyłam kilka pojedynczych krzyżyków, które udało mi się wyłapać dzięki papierowej wersji wzoru. Przy kolejnym wzorze też sobie wydrukuję rozpiskę kolorów i ilość krzyżyków, gdyż w planach też mam wyszywanie kolorami. Nadal uważam, że to fajny sposób wyszywania przy małej wersji HAED. Przy dużej będę musiała przemyśleć kilka rzeczy.

niedziela, 17 marca 2019

Piracki Statek - 30 %

Do tego haftu od jakiegoś czasu podchodzę bardzo sceptycznie. Nie do końca wiem czego w nim chcę, dlatego w szufladzie przeleżał prawie półtora miesiąca. W ostatni weekend postanowiłam wykorzystać chwile spędzone w domu i przy dziennym świetle zabrać się za kolejne elementy haftu. Przez trzy dni intensywnie pracowałam przy tle na dolnym pokładzie. Po jego wyszyciu łatwiej będzie mi się dobierało kolory do drobnych elementów. Dzięki takiej trochę monotonnej pracy nabrałam nowego wigoru i chęci do obrazu. Teraz kiedy dni powoli robią się coraz dłuższe na pewno szybciej będzie przybywać kolejnych krzyżyków.

czwartek, 7 marca 2019

Nowy Haft na Nowy Rok (2)

Praca nad haftem w poprzednim miesiącu szła dość opornie. W tym miesiącu postanowiłam bardziej się przyłożyć, aby efekty były bardziej spektakularne.


I tutaj notka powinna się kończyć, ale niestety zdarzyła się przykra sytuacja. Przyglądając się swojej pracy i zdjęciom z internetu zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie pomyliłam symboli w hafcie. Im dłużej się przyglądałam tym bardziej zaczęłam mieć wątpliwości czy przy jednym z symboli są podane prawidłowe numery muliny. Przeszukałam pół internetu i trafiłam na rozpiskę mulin do tego samego wzoru i okazało się, że jest błąd :( Pytałam się też autorki wzoru, które muliny są prawidłowe i potwierdziła, że u mnie jest błąd. Musiałam wypruć cały jeden symbol z lnu co nie należało do przyjemnych rzeczy. Ciężko się patrzyło na tak podziurawioną pracę.


Po wyjaśnieniu wszystkich niejasności tym chętniej zabrałam się do pracy :)

środa, 27 lutego 2019

Tęczowy kot - reaktywacja

Robiąc podsumowanie na koniec roku, pożegnałam się z myślą, że wyszyję Tęczowego Kota. Czarna kanwa mnie pokonała, kolory nie wydawały mi się dobre i postanowiłam więcej się nie męczyć. Przeglądając ostatnio szufladę z haftami trafiłam na Tęczowego Kota i w pełnym świetle upewniłam się, że kolory są okropne (sama większość dobierałam). Wtedy do głowy wpadła mi myśl, że może warto by było zmienić kolorystykę w kocie! Jak pomyślałam tak zrobiłam i przez godzinę w pełnym słońcu dobierałam nowe kolory do Tęczowego Kota :) Oczy będą zielone, a reszta w odcieniach brązu i żółtego. Teraz kolory bardziej do mnie przemawiają i powinny ślicznie wyglądać na czarnej kanwie :)

Teraz czeka mnie najmniej fajny element nowego pomysłu - sprucie całej poprzedniej pracy.