Obserwatorzy

piątek, 20 kwietnia 2018

365 dni w Bajkowej Krainie

Mimo, że za pasem prawie maj, ja dopiero prezentuję swoją pracę z motywem SAL'u z marca, czyli OGON lub USZY. Powiem szczerze, że plan miałam inny i przez kilka dni kompletowałam materiały i mulinę do innego, większego obrazka z Kubusiem Puchatkiem. Chciałam zrobić ładny obrazek do pokoiku syna. Jednak po skompletowaniu wszystkiego nie potrafiłam się zabrać do pracy, ciągle odwlekałam moment wbicia igły. Po kilku dniach takiego zawieszenia dotarło do mnie, że jednak chcę zabrać się za wyszycie pracy na konkurs "Z nici Ariadny". Dlatego od nowa zaczęłam szukać mniejszego wzoru do wyszycia w ramach SAL'u "365 dni w Bajkowej Krainie". Z szykowania się na wystawcę z Ariadną jednak nic nie wyszło (uznałam, że zostało za mało czasu) i obecnie tworzę pracę na wystawę DMC "Inspirujemy kolorem".

Ponieważ z ostatnim elementem zabawy, który robiłam nie wiedziałam co zrobić (nadal wzór nie został zagospodarowany), to tym razem postawiłam na znalezienie wzoru na zakładkę do książki. Dość szybko znalazłam wzór, który miał mało kolorów i wydawał się idealny do pracy. Do zakładki zastosowałam nawet nowy sposób jej wykończenia, mianowicie przykleiłam taśmą do grubej kartki. Efekty są zadowalające :)

czwartek, 5 kwietnia 2018

Imieniny miesiąca

Tym razem temat na kartkę mocno mnie zaskoczył. Trzeba było zrobić kartkę dla ogrodnika, ale mogły być też kwiaty np. w kaloszach. Powiem szczerze, że jeszcze tak długo internetu nie przeglądałam jak przy tym temacie. Nic mnie nie zadowalało! Ciągle znaleziony wzór nie był tym odpowiednim. Postanowiłam więc przejrzeć swoje papierowe gazety z Wielkiej Brytanii, których obecnie mam już kilka :) I tak oglądając je trafiłam na uroczy wzór kwiatków w taczce. Długo myślałam, czy na pewno ten wzór pasuje do tematu zabawy, ale ostatecznie nic lepszego nie znalazłam. Sama dobrałam kolory i zabrałam się za wyszywanie.

Wyszycie wzoru poszło szybciutko i powiem, że jestem zadowolona. Obrazek wyszyłam na niebieskoszarej Aidzie 16 ct dwoma nitkami muliny DMC. Natomiast stworzenie kartki okazało się mocno problematyczne. Pomimo zakupu kilku baz i kolorowych kartek w Empiku, nic nie pasowało do siebie. Kilka przymiarek do wzoru było i ostatecznie powstała taka kartka (napisu brak, bo to można w każdej chwili dorobić).

środa, 4 kwietnia 2018

Cookie Time 5/9

Ostatnio jakoś mam mniej czasu na pisanie bloga. Chociaż krzyżyki są stawiane prawie codziennie, to ich ilość jest tak mała, że nie mam czym się chwalić :( A jak już kilka postawię to brakuje czasu, aby zrobić zdjęcie postępu prac.

Kolejny motyw do SAL'u Cookie Time powstał już dość dawno, ale nie miałam czasu na obrobienie zdjęć i wrzucenie ich na bloga. W następnym miesiącu planuję się poprawić.

Tym razem wyszyć trzeba było ubijaczkę, wałek i dwie urocze foremki. Hafcik powstawał błyskawicznie, bo w dwa wieczory wszystko było gotowe. kolory są w sam raz idealne na wiosnę, która powoli zawitała i do mnie :)


~~~
P.S. Obecnie mam w planach wyszyć jakiś haft na wystawę DMC "Inspirujemy kolorem". Inne hafty na razie pójdą bardzo w odstawkę nim prace nad tajemniczym projektem nie będą mocno zaawansowane. Do tego czasu planuję wyszywać tylko rzeczy na 3 zabawy, w których biorę udział. Można się więc spodziewać, że notek na blogu będzie bardzo mało ;)

piątek, 23 marca 2018

Zabawy szydełkiem

Przesilenie wiosenne ma na krzyżyki negatywny wpływ. Po kilku minutach wyszywania moje myśli zaczynają kierować się ku wielu różnym rzeczom, a nie liczeniu krzyżyków. Tydzień temu skapitulowałam i przez kilka wieczorów po nieudanym stawianiu krzyżyków zabrałam się za szydełko. Zainspirowana pracami dziewczyn z grupy szydełkowej postanowiłam też coś udziergać. Na pierwszy ogień poszła podkładka, bo zamarzył mi się komplet pod kubki z kawą. I powiem, że zadowolona jestem, bo całkiem ładnie mi podkładka wyszła :) Jedyny drobny minus to taki, że wyszła bardzo mała i kubek się na niej nie mieści. Następną postaram się zrobić większą, ale na razie muszę więcej poćwiczyć.



Na kolejny ogień poszły koszulki na jajka :) Strasznie mi się spodobały u dziewczyn woreczki na jajka, które można zakładać i wiązać tasiemką, a po świętach można je uprać. Pierwsza koszulka okazała się za mała (zdecydowanie za małe szydełko). Dopiero drugie podejście okazało się satysfakcjonujące. Tutaj też przyda się dłuższa praktyka, ale podstawy już opanowałam.

środa, 21 marca 2018

Zamówienie na metryczkę

Od ostatniego wpisu minęła dłuższa chwila i chciałabym móc pochwalić się wieloma skończonymi pracami. Niestety igła przez ostatnie tygodnie nie szalała. Sporo czasu poświęciłam na wybór wzorów do wyszycia w zabawach, w których biorę udział. Potem trzeba było dobrać kolory i materiał na co poświęciłam kilka wieczorów. W międzyczasie wyszywałam tylko metryczkę, którą zamówiono u mnie już w styczniu :)

Nad haftem usiadłam na początku marca i dość szybko krzyżyków przybywa (o ile nie szukam wzorów po internecie i nie obszywam luźnych kawałków kanwy). Obecnie chcę zdążyć z haftem przed świętami, aby koleżanka już mogła cieszyć się prezentem.

niedziela, 4 marca 2018

Cookie Time 4/9

Haft powstawał w ostatniej chwili, gdyż ciągle odkładałam jego zrobienie na później. Po kilku pierwszych krzyżykach prawie dwa tygodnie przeleżał w szufladzie. Nie wiem czemu ten element tak na mnie działał, bo kolory ma obłędne! Haft kończyłam w piątek i sobotę i szybciutko wysyłałam do Iskierki zdjęcie, aby wrzuciła je u siebie na blogu.

Nadal w haftach SoDy jestem pod wrażeniem jak kontury dodają urokowi tym haftom. Bez konturów jest to zbieranina krzyżyków, które niewiele prezentują, a kilka konturów wydobywa magię z haftu.

piątek, 2 marca 2018

Imieniny miesiąca - 3 miesiąc

Tym razem temat pracy mnie zachwycił. Od dawna chciałam wyszyć jakąś babeczkę i teraz nadarzyła się świetna okazja :) Tym razem miałam dość proste zadanie dotyczące wyboru wzoru, gdyż postanowiłam wyszyć coś z dorobku Durene Jones (ma profil na facebooku, gdzie wrzuca co jakiś czas małe darmowe wzory).

Do mojej kartki wybrałam apetyczną cynamonową babeczkę. Wzór był bardzo mały i nie miał żadnych ćwierćkrzyżyków (specjalnie taki wybierałam!). Byłam więc pewna, że babeczka pojawi się na kanwie w tempie błyskawicznym. Wyszywanie trwało ponad tydzień! Sama nie wiem co mnie tak wykańczało przy tym hafcie, bo efekt według mnie jest super.