Obserwatorzy

piątek, 10 listopada 2017

Walka z konturami

Chciałabym się pochwalić, że wygrałam już walkę z konturami w tajniaku, ale nadal jest z nimi kiepsko (chociaż coraz bliżej jestem końca). Ostatnio miałam mało czasu na krzyżyki więc postanowiłam chociaż kontury w skarpecie porobić. Im dłużej się tej pracy przyglądam, tym bardziej jestem nią zachwycona. Ta dbałość o szczegóły dobór kolorów jest po prostu cudny. Szkoda tylko, że każda praca Dimensions jest tak pracochłonna i te krzyżyki przybywają tak powoli.

czwartek, 9 listopada 2017

SAL Cookie Time

Po zapisaniu się na zabawę u Hanulka nie sądziłam, że jeszcze jakiś SAL zawładnie moim sercem. Przeglądając blogi trafiłam jednak na SAL Cookie Time, który jest jakby kontynuacją SAL'u w Haftach Agaty, czyli Tea Time.
Ponieważ wzorki SoDa uwielbiam, a fajnie byłoby mieć drugi obrazek do kompletu, to czym prędzej zgłosiłam się do Iskierki i zapytałam się o możliwość wzięcia udziału w zabawie. Ponieważ zabawa się zaczęła 10 października, a ja dość późno się o niej dowiedziałam, to obejrzałam sobie co wyszyły już inne uczestniczki zabawy. Dzięki temu dowiedziałam się, że w SAL'u Cookie Time wyszywany jest oryginalny rozmiar obrazka, a w Haftach Agaty wyszywaliśmy mniejszą wersję samplera z tej serii. Wobec powyższego zapytałam się organizatorki, czy mogę brać udział w zabawie, ale wyszywając mniejszą wersję samplera czyli Mini Cookie Time.
Otrzymałam odpowiedź twierdzącą :)

Już zaczęłam przygotowywać sobie mulinę i materiał potrzebny do wyszycia samplera i już dziś zapraszam wszystkich do podziwiania postępów.
Jednocześnie przypominam, że do zabawy można przystąpić cały czas i wyszywać normalną wersję Cookie Time.

środa, 8 listopada 2017

Kolorowy kot - niewielkie postępy

W wakacje zapisałam się do facebookowej zabawy "Tęczowy kot - SAL". Zasady są proste, czyli na początku każdego miesiąca na stronie wydarzenia publikujemy zdjęcia z postępów. Ponieważ już od dłuższego czasu podobały mi się zwierzęta z tej serii, a zwłaszcza kot, to postanowiłam dołączyć do zabawy. Nie podejrzewałam jednak, że tak będę mieć mało czasu na wyszywanie! Po 4 miesiącach od rozpoczęcia zabawy mam ledwie tyle:


Postępy nie są oszałamiające, ale na pewno w końcu przybędzie więcej krzyżyków. Gdyby tylko doba miała więcej godzin ;)

A tak wyglądały postępy w pracy:

poniedziałek, 6 listopada 2017

Nowy projekt

Tajniak znowu leży odłogiem (mimo, że najgorsze kontury mam już za sobą) i dla relaksu postanowiłam zrobić coś małego i łatwego w wykonaniu. Dawno już nie sięgałam po żadne wzory z polskich gazetek, gdyż przestały mi się podobać. Gdy odkryłam angielskie gazety i wzory HAED czy Dimensions to już tak wzory z Haftów Polskich czy Kramu z Robótkami już mnie nie zachwycają jak kiedyś. Mimo to postanowiłam chociaż na chwilę się odstresować i zrobić coś szybkiego i prostego na święta. Do kartek jakoś nie mam zacięcia (nowa zabawa powinna mi pomóc w tworzeniu kartek) więc postawiłam na mały obrazek. Mam nadzieję, że szybko się z nim uporam i stworzę z niego zawieszkę.


Praca nad projektem idzie bardzo sprawnie, gdyż haftować zaczęłam 28.10.2017 r. Niestety pierwszego dnia miałam sporo prucia, gdyż kolory podane w rozpisce wzoru były zbyt ciemne do tego obrazka i wszystko się zlewało. Musiałam więc sama dobrać kolory niebieskiego, aby nie były tak ciemne oraz fioletowego (i tak uważam, że wyszły troszkę za ciemne). Mam nadzieję, że szybko pokażę efekt końcowy.

sobota, 4 listopada 2017

Imieniny miesiąca u Hanulka - zabawa z kartkami całoroczna

Ostatnio sobie tak myślałam, że dawno w żadnej zabawie hafciarskiej nie brałam udziału. Po ostatnich SAL'ach troszkę się zmęczyłam i musiałam zrobić sobie przerwę. Teraz jednak znalazłam super zabawę organizowaną przez Rękodzieło Hanulka i postanowiłam spróbować. Od dawna planowałam robić kartki z haftem, ale nigdy nie miałam odwagi i okazji aby je zrobić. Tym bardziej się cieszę, że taka zabawa jest zorganizowana.

Zapisy na zabawę są do końca listopada, więc kto jeszcze się waha ma troszkę czasu na decyzję :)

czwartek, 26 października 2017

Tęczowa róża - nadal początek

Coś ostatnio nie mam czasu na hafty więc niewiele się u mnie dzieje na tamborku. Po skończeniu skrzata jak zwykle dopadła mnie niechęć do wyszywania, ale za to chęć do planowania to się potroiła! Obecnie zamiast wyszywać to planuję jaki haft będzie kolejny. Mam znowu małe wypalenie hafciarskie ;)

Mimo to działam powoli ze skarpetą i tajniakiem, a w międzyczasie odkurzyłam Tęczową Różę, która idzie mi dość opornie. A przecież i materiał mi się podoba (Aida 18 ct jest obecnie moją ulubioną wielkością), i kolory są energetyzujące, a jednak coś idzie mi strasznie wolno. Mimo to w ostatni weekend wyszarpnęłam jeden wieczór dla Tęczowej Róży. Jeszcze nic nie widać, ale i tak się będę chwalić :)


Jak widać na kanwie próbowałam zaznaczać sobie kwadraty, gdyż chciałam przy tym hafcie parkować. Jednak nadal parkowanie jest nie dla mnie, bo po jednym kwadracie odechciało mi się parkowania, sprułam wszystko i zaczęłam haftować od nowa kolorami. Gdybym tylko miała więcej czasu to postępy byłyby większe, ale niestety nie ma na razie na to szans ;)

wtorek, 24 października 2017

Dzień nadrabiania zaległości

Ostatnio próbuję mobilizować się z tajniakiem, aby go wreszcie skończyć, jednak idzie mi dość ciężko. Staram się więc codziennie siadać nad konturami w tajniaku, a potem zabieram się chociaż na chwilę do skarpety, która wisi u mnie już dwa lata na tamborku :) Pierwsza wzmianka na blogu o skarpecie jest z 31 grudnia 2015 roku! Bardzo chciałabym w te święta już mieć skarpetę gotową, jednak jest ona tak pracochłonna, że mam małe szanse na jej ukończenie.

Mając jednak nauczkę z konturami przy tajniaku, zabrałam się w weekend za kontury w skarpecie. Nie chciałabym postawić ostatniego krzyżyka i rzucić pracę w kąt z powodu braku natchnienia na kontury. Dlatego teraz próbuję nadgonić wszystkie kontury w skarpecie, które okazują się bardzo przyjemne do wyszywania (nie to co Tatty Teddy!).


Mam nadzieję, że niedługo pokażę znowu postępy prac :)