Obserwatorzy

piątek, 24 marca 2017

Mini Syrena - przerwa

Przez kilka dni tak świetnie szło mi z Mini Syreną, że nie sądziłam, że mi się tak szybko znudzi. Mknęłam przez kilka dni jak na skrzydłach, aż w którymś momencie postawienie kilku krzyżyków tak mnie wykańczało, że odkładałam haft i zajmowałam się tysiącem innych spraw. Ostatecznie wczoraj się poddałam po kilku krzyżykach i na kilka dni Mini Syrena ląduje na dnie szuflady. Będę mieć czas, aby zrobić listę brakujących mulin, bo planuję w następnym tygodniu zamówienie zrobić.

Tymczasem HAED stanął na tym miejscu:

środa, 22 marca 2017

Mini Syrena oraz Skrzat - Śpiący Króliczek

Na szybciutko, bo tylko chwilka czasu, pokazuję powstawanie krzyżyków w ostatnim czasie :)

Na pierwszy ogień idzie moja Mini Syrena, która przy wieczornym świetle dość kiepsko mi idzie. Jednak wzór ma za drobne symbole i wieczorami idzie mi dość wolno. W ciągu dnia, gdy światło jest dobre idzie mi znacznie lepiej.

Tak było ostatnio:


A tyle przybyło w 3 dni:



O wiele bardziej zadowala mnie postęp w moim nowym projekcie, czyli Skrzacie - Śpiącym Króliczku. W 3 dni udało mi się całkiem sporo zrobić.



Pomiędzy tymi dwoma pracami zrobiłam też obrazek do SAL'u Kuchennego, ale pokazać go mogę dopiero w kwietniu :) Po kilku dniach z HAED'em pewnie wrócę do miechunek, gdyż coraz mniej jest do zrobienia :)

poniedziałek, 13 marca 2017

Miechunki

Jakoś ostatnio w Miechunkach był zastój więc przez dwa dni wzięłam się ostro do pracy. Przybyła kolejna miechunka, która wykończyła mnie konturami. W jeden dzień uporałam się z krzyżykami i półkrzyżykami, a drugi dzień to były kontury. Na chwilę więc muszę odsapnąć od nich, bo kontury dały mi w kość.

Ostatni etap prezentował się tak:


A w dwa dni przybyło aż tyle:




~~~~
Pomimo kilku rozpoczętych haftów i kilku planów na nowe hafty, ja nie przestaję robić nieporządku w szufladzie z haftami. Obecnie przymierzam się do dwóch (!) kolejnych haftów. Mam nadzieję, że uda mi się moje zapędy poskromić, gdyż niedługo zacznę się gubić w pudełeczkach na hafty, bo przecież do każdego haftu przygotowuję oddzielny zestaw mulin i potem mam jednego koloru po kilka sztuk, mimo, że nie jest mi aż tak potrzebny.

A dziś... Sama nie wiem, który haft wziąć do ręki. Muszę porządek w szufladzie znowu zrobić :)

sobota, 11 marca 2017

Szkoła Gejsz 1/126

Ostatni tydzień należał do tajniaka i Szkoły Gejsz. Ponownie powiem, że cudowny jest ten wzór. Niestety ilość materiału (prawie 2 metry szerokości), który należy trzymać w ręce (nadal brak krosna i nic nie zapowiada zmiany) powoduje, że po kilku wieczorach mam dość tego wzoru. Jednak za każdym razem po dłuższej przerwie z miłą chęcią wracam do wzoru :)

Ostatnio było tak:


A po 5 dniach intensywnej pracy przybyło tyle:


Obecnie nawet nie mam całej jednej strony ze 126 zrobionej :) Co prawda wychodzę już na drugą kartkę, ale póki nie zrobię całej pierwszej do ostatniego krzyżyka to uważam, że nadal robię pierwszą stronę :)

niedziela, 5 marca 2017

Szydełkowa poduszka

Oprócz haftu krzyżykowego czasem mam ochotę na zabawę z szydełkiem. Niestety zapał do szydełka mija mi błyskawicznie więc wszystkie rzeczy, które robię na szydełku prędzej czy później są rzucane w kąt. Tak też się stało z kocykiem dla Bąbla, który zaczęłam robić prawie dwa lata temu i po miesiącu już mi się odechciało ;) Jednak dwa lata temu błąkając się po internecie znalazłam wzór na Kwadraty Babuni oraz na Afrykańskie kwiaty. I od tamtego czasu co chwilę próbuję się zmobilizować, aby zrobić coś z tych dwóch wzorów. Postanowiłam więc zrobić misia dla Bąbla z Afrykańskich Kwiatów i specjalnie do tego zakupiłam sobie bawełnianą włóczkę Camilla. Niestety jak przyszło co do czego to zrezygnowałam z pomysłu i włóczka leżała w szufladzie ponad rok. Kilka miesięcy temu przypadkiem natknęłam się na zalegającą w szufladzie włóczkę i postanowiłam coś z nią zrobić. Ostatecznie pało na zrobienie poduszek z Kwadratów Babuni, gdyż najłatwiej mi się je szydełkowało z latającym wokół Bąblem. I tak oto powstała moja pierwsza poszewka na poduszkę :)


Poszewka jest odrobinę za mała na poduszkę, ale niestety włóczka mi się skończyła. W planach mam zrobienie jeszcze kilku poszewek, ale tym razem chyba zrobię je z kilku mniejszych kwadratów. Kiedy to nastąpi nie mam pojęcia, ale może jeszcze w tym stuleciu ;)

sobota, 4 marca 2017

SAL Tea Time 6/9

I nastał kolejny miesiąc, w którym należy przedstawić postępy w SAL'u Kuchennym :) Tym razem był to słoik dżemu z pieczywem. Wzór wyszywało się bardzo przyjemnie, w jeden weekend wszystko było gotowe. Już nie mogę się doczekać końca zabawy kiedy wreszcie będę mogła oprawić gotową pracę :) Teraz zapraszam do oglądania zdjęć :)

wtorek, 28 lutego 2017

Szybkie podsumowania

Ostatni tydzień poświęciłam na wyszywanie mojego HAED'a Mini Syrenki, której troszkę przybyło :)

Było tak:


A po 5 dniach pracy jest tyle:


Następnie była przerwa na mojego tajniaka oraz wyszycie kolejnego elementu do SAL'u Kuchennego, którego to obrazka na razie pokazać nie mogę.

Ponieważ ciężko u mnie z systematycznością postanowiłam co tydzień zmieniać haft, aby mi się nic nie znudziło. Dlatego też dziś zabieram się za Miechunki, które utknęły w tym punkcie:


Jednocześnie naszykowałam sobie materiały na kolejnego skrzacika, którym będzie ten oto króliczek :) Wzór do zakupienia na stronie autorki TUTAJ. Wzory przychodzą w wersji papierowej.