W grudniu w końcu zasiadłam do 11 części haftu RR, który wyszywam z Hafciarkami Wariatkami. Zmobilizowałam się i na początku grudnia w 3 dni wyszyłam część 11, która była z pięknym drzewem i sową. Z tego co się zorientowałam to tę część wyszywałam na jasnozielonym Murano 32 ct, który bardzo ładnie podkreślał kolory nitek.
Natomiast w drugiej połowie grudnia, w związku z wylosowaniem nr 4 w zabawie VIP 10, ponownie usiadłam do haftu RR. Tym razem wyszywałam na lnie Belfast 32 ct w kolorze jak się nie mylę - naturalnym. Ta część miała zdecydowanie mniej krzyżyków niż poprzednia i z całym haftem uporałam się w 2 dni :) Jest to obecnie drugi haft, który udało się skończyć w związku z tą zabawą :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz