Przełom maja i czerwca to numery 10 i 7 w zabawie VIP 10. U mnie znowu to ten sam haft, czyli TARDIS.
Ostatni raz wyszywałam ten haft w marcu i miał już wyszyte prawie całe okna.
Po wylosowaniu numeru 10 zabrałam się za uzupełnianie brakujących krzyżyków, które były mi potrzebne do robienia konturów przy szaliku. Dzięki temu szybko wyrobiłam limit 500 xxx, bo za haft zabrałam się ostatniego dnia i miałam czas tylko do północy.
W tygodniu numeru 7 zabrałam się za haft szybciej, skoro był już na ramie i przesunęłam materiał, aby mieć łatwiejszy dostęp do pola w dolnej części pracy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz