Coś brakuje mi ostatnio wytrwałości w wyszywaniu jednego wzoru na raz. Obecnie mam rozgrzebane aż trzy robótki i dlatego wszystkie idą mi tak powoli. Najmniejsze postępy widoczne są w hafcie "Na zakręcie", który mimo, że ma raptem kilka kolorów to szybko się nudzi. Dlatego zrobiłam niewiele w tym wzorze.
Troszkę więcej udało mi się wyszyć w mniejszym wzorze "Park", który będzie wielkości kartki pocztowej.
Dodatkowo zaczęłam wyszywać "Bieżnik z winobluszczem", który planowałam wyszywać już wiele wiele wiele miesięcy temu. Niestety planując wyszyć ten wzór nie wiedziałam jakie napotkam problemy. Okazało się, że kanwa wszyta w bieżnik ma 38 oczek na 10 cm (czy coś koło tego). Dwa razy zaczynałam i prułam robótkę, gdyż ciągle nie mogłam się zdecydować iloma nićmi szyć. Ostatecznie zdecydowałam się zrobić delikatniejszy wzór i wyszyć wszystko 3 nitkami muliny. Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy, bo niestety mały szkrab w domu ciągle łapie moje nitki :)
Kiedy tylko skończy się całe zamieszanie związane z weselem planuję kupić materiały do tych dwóch cudeniek :)
Pozostało jedynie wybrać na jakiej kanwie je wyszyję. Wydaje mi się, że pawia wyszyję na kanwie 16 ct, a szkołę gejsz na 18 ct. Ale jeszcze mam czas do namysłu.
Obserwatorzy
wtorek, 6 maja 2014
sobota, 12 kwietnia 2014
Moje ostatnie dzieła
Prawie rok czasu nie odzywałam się na swoim blogu więc teraz prezentuję to co robiłam przez ten czas. Niestety nie wszystkie zdjęcia są wyraźne, ale na pewno da się zobaczyć co robię ;)
Na początek "Most Giuseppe" z gazetki Hafty Polskie (numeru nie pamiętam, ale sprzed kilku lat to na pewno). Obrazek wyszyty dwoma nitkami muliny na kanwie 14 ct (54 oczka na 10 cm). Kanwa niestety była bardzo sztywna i ciężko mi się wyszywało. Ponieważ kanwę kupiłam jak jeszcze nie wiedziałam na czym lepiej wyszywać to mam 5 metrów kanwy 14 ct i teraz muszę ją wykorzystywać do wszystkiego co się da :)
Do haftu użyłam mulin DMC, ale wzór był przygotowany pod inną mulinę, bodajże Madeirę i powiem, że kolorystyka w DMC nie była aż tak zachwycająca jak oryginalny obrazek. Ale mówi się trudno, gdyż postanowiłam sobie, że będę wyszywać tylko w DMC i nie ma co narzekać. Igła miała numer 28.
Kolejne moje ukończone dzieło to "Droga do domu" z gazetki Hafty Polskie z 2003 roku. Odkopałam gdzieś swoje stare gazetki i teraz namiętnie wyszywam wzory, o których ponad 10 lat temu marzyłam :) Teraz mam czas i środki na materiały :)
Obrazek przygotowałam na kanwie 18 ct (70 krzyżyków na 10 cm) kolor ecru, dwoma nitkami muliny. W trakcie wyszywania wzoru stwierdziłam, że jednak kolor ciemnozielony jest zbyt ciemny i dwa razy w trakcie haftowania go zmieniałam :) Używałam do tego celu moich resztek muliny Ariadna i trochę DMC. Ogólnie obrazek jest tak mały, że nie sądzę aby moje zmiany mulin mu zaszkodziły :)
Podczas haftu stwierdziłam jednak, że nie podoba mi się jak wyglądają krzyżyki wyszywane dwoma nitkami na kanwie 18 ct. Wiem, że dla niektórych im drobniejsza kanwa i mniejsze krzyżyki, tym lepiej. Ja należę do innego grona i dla mnie krzyżyki były zbyt "zbite". Trudno też operowało się igłą (nr 28), a jak się pomyliłam i musiałam coś spruć to trzeba było nitkę przecinać. Efekt jest następujący:
Dodatkowo mam rozgrzebane dwa wzory. Wcześniej już prezentowany "Na zakręcie", który wyszywam z Haftów Polskich z ok. 2003 r. Użyta kanwa to 16 ct ecru, mulina DMC, igła 28. W przypadku używania dwóch nitek muliny zdecydowanie wolę haftować na 16 ct lub nawet 14 ct (ale ta kanwa nie sprawdzi się przy bardzo dużych wzorach).
Na koniec moje ostatnie zaczęte dzieło, czyli "Park" także z Haftów Polskich z ok. 2003 r. Użyta kanwa to 18 ct ecru, mulina DMC i Ariadna, igła 28, wyszywane jedną nitką muliny. W przypadku wzorów, gdzie nie trzeba łączyć ze sobą dwóch kolorów, wzór wychodzi zbyt delikatny. Dla takich obrazów chyba lepsza będzie kanwa 20 ct, ale to wypróbuję innym razem.
Na początek "Most Giuseppe" z gazetki Hafty Polskie (numeru nie pamiętam, ale sprzed kilku lat to na pewno). Obrazek wyszyty dwoma nitkami muliny na kanwie 14 ct (54 oczka na 10 cm). Kanwa niestety była bardzo sztywna i ciężko mi się wyszywało. Ponieważ kanwę kupiłam jak jeszcze nie wiedziałam na czym lepiej wyszywać to mam 5 metrów kanwy 14 ct i teraz muszę ją wykorzystywać do wszystkiego co się da :)
Do haftu użyłam mulin DMC, ale wzór był przygotowany pod inną mulinę, bodajże Madeirę i powiem, że kolorystyka w DMC nie była aż tak zachwycająca jak oryginalny obrazek. Ale mówi się trudno, gdyż postanowiłam sobie, że będę wyszywać tylko w DMC i nie ma co narzekać. Igła miała numer 28.
Kolejne moje ukończone dzieło to "Droga do domu" z gazetki Hafty Polskie z 2003 roku. Odkopałam gdzieś swoje stare gazetki i teraz namiętnie wyszywam wzory, o których ponad 10 lat temu marzyłam :) Teraz mam czas i środki na materiały :)
Obrazek przygotowałam na kanwie 18 ct (70 krzyżyków na 10 cm) kolor ecru, dwoma nitkami muliny. W trakcie wyszywania wzoru stwierdziłam, że jednak kolor ciemnozielony jest zbyt ciemny i dwa razy w trakcie haftowania go zmieniałam :) Używałam do tego celu moich resztek muliny Ariadna i trochę DMC. Ogólnie obrazek jest tak mały, że nie sądzę aby moje zmiany mulin mu zaszkodziły :)
Podczas haftu stwierdziłam jednak, że nie podoba mi się jak wyglądają krzyżyki wyszywane dwoma nitkami na kanwie 18 ct. Wiem, że dla niektórych im drobniejsza kanwa i mniejsze krzyżyki, tym lepiej. Ja należę do innego grona i dla mnie krzyżyki były zbyt "zbite". Trudno też operowało się igłą (nr 28), a jak się pomyliłam i musiałam coś spruć to trzeba było nitkę przecinać. Efekt jest następujący:
Dodatkowo mam rozgrzebane dwa wzory. Wcześniej już prezentowany "Na zakręcie", który wyszywam z Haftów Polskich z ok. 2003 r. Użyta kanwa to 16 ct ecru, mulina DMC, igła 28. W przypadku używania dwóch nitek muliny zdecydowanie wolę haftować na 16 ct lub nawet 14 ct (ale ta kanwa nie sprawdzi się przy bardzo dużych wzorach).
Na koniec moje ostatnie zaczęte dzieło, czyli "Park" także z Haftów Polskich z ok. 2003 r. Użyta kanwa to 18 ct ecru, mulina DMC i Ariadna, igła 28, wyszywane jedną nitką muliny. W przypadku wzorów, gdzie nie trzeba łączyć ze sobą dwóch kolorów, wzór wychodzi zbyt delikatny. Dla takich obrazów chyba lepsza będzie kanwa 20 ct, ale to wypróbuję innym razem.
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Długa przerwa
Wracam po przerwie do pisania bloga. Rok temu zaczęłam pisać, ale jakoś szybko zapał mi minął :) Teraz mam inne zajęcia, a oto jedno z nich:
W między czasie zakończyłam swoje słoneczniki i tak oto wyglądają oprawione:
Zaczęłam też kilka mniejszych obrazków, ale wykonałam tylko to jedno zdjęcie:
W planach mam dwa wielkie obrazy do zrobienia oraz zrobić w końcu skarpetę pod choinkę :)
Na początek po powrocie tyle, pora przejrzeć inne blogi :)
W między czasie zakończyłam swoje słoneczniki i tak oto wyglądają oprawione:
Zaczęłam też kilka mniejszych obrazków, ale wykonałam tylko to jedno zdjęcie:
W planach mam dwa wielkie obrazy do zrobienia oraz zrobić w końcu skarpetę pod choinkę :)
Na początek po powrocie tyle, pora przejrzeć inne blogi :)
czwartek, 16 maja 2013
Kolejne zakupy
Ostatnio nie miałam czasu nic napisać, bo wstyd się przyznać, ale w ogóle nie miałam czasu na haft :( Na majówkę przyjechała rodzina, a zaraz po majówce ruszałam na Komunię do kuzynki i dopiero od dziś mam czas aby wziąć się do pracy.
Na Komunię planowałam wyszyć dla kuzynki obrazek, niestety nie wyrobiłam się :( Moja praca nadal w powijakach i dopiero w wakacje ukończę moje dzieło.

Temat notki jest jednak inny. Otóż wczoraj rano ok. 8 złożyłam zamówienie na kanwę w HaftiX, a przesyłka dotarła do mnie przed godziną :) Nie spodziewałam się tak szybkiej przesyłki :) Ponieważ to moje pierwsze zakupy w HaftiX'ie to nie za bardzo sobie radziłam i zamiast zamówić 1 metr taśmy to zamówiłam 10 cm :)

A oto całe moje zakupy :)

Zaszalałam trochę i kupiłam sobie pudełko na mulinę (już mam jedno, ale mam tam mulinę Ariadnę, a obecnie wyszywam DMC), dwa małe kawałki taśmy (miały być po 1 metrze), jasnoliliową kanwę 14 (42 x 54 cm), beżową, ecri i szarą kanwę 16 (arkuszę 42 x 54 cm), kanwę białą 20 (42 x 54 cm) oraz naklejki z numerami mulin DMC. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupów i cały czas myślę co jeszcze sobie kupić, ale na razie brak funduszy :( Ponieważ obecnie w kolejce mam 3 obrazy do wyszycia to nie będę szukać nowych wzorów. Pomimo tego, że co chwilę odwiedzając inne blogi widzę przecudne wzory i ciągle chcę coś nowego :) Ale postaram się być silna :)
Na Komunię planowałam wyszyć dla kuzynki obrazek, niestety nie wyrobiłam się :( Moja praca nadal w powijakach i dopiero w wakacje ukończę moje dzieło.

Temat notki jest jednak inny. Otóż wczoraj rano ok. 8 złożyłam zamówienie na kanwę w HaftiX, a przesyłka dotarła do mnie przed godziną :) Nie spodziewałam się tak szybkiej przesyłki :) Ponieważ to moje pierwsze zakupy w HaftiX'ie to nie za bardzo sobie radziłam i zamiast zamówić 1 metr taśmy to zamówiłam 10 cm :)

A oto całe moje zakupy :)

Zaszalałam trochę i kupiłam sobie pudełko na mulinę (już mam jedno, ale mam tam mulinę Ariadnę, a obecnie wyszywam DMC), dwa małe kawałki taśmy (miały być po 1 metrze), jasnoliliową kanwę 14 (42 x 54 cm), beżową, ecri i szarą kanwę 16 (arkuszę 42 x 54 cm), kanwę białą 20 (42 x 54 cm) oraz naklejki z numerami mulin DMC. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupów i cały czas myślę co jeszcze sobie kupić, ale na razie brak funduszy :( Ponieważ obecnie w kolejce mam 3 obrazy do wyszycia to nie będę szukać nowych wzorów. Pomimo tego, że co chwilę odwiedzając inne blogi widzę przecudne wzory i ciągle chcę coś nowego :) Ale postaram się być silna :)
czwartek, 18 kwietnia 2013
Hafty na Komunię
Ponieważ w mojej rodzinie w tym roku odbędzie się jedna Komunia postanowiłam coś z tej okazji przygotować. Pierwsza rzecz to kartka na Komunię, którą dam mojemu bratu, bo jest chrzestnym więc niech zabłyśnie, a co :)
Wzorek wybrałam z Haftów Polskich, ale wyszyłam go na kanwie 18stce (70 oczek na 10 cm). Powiem szczerze, że całkiem miło mi się wyszywało, jednakże dopiero po wyszyciu całego obrazka stwierdziłam, że mogłam wyszywać dwoma nitkami. Oto moja praca:



Pierwszy raz obklejałam kartę naklejkami więc nie za bardzo wiedziałam ile dodać ozdób. Ostatecznie uznałam, że nie jest źle :)
Teraz planuje zrobić większy obrazek, który oprawię w ramkę. Obrazek pochodzi z kramu z robótkami nr 4-6 z 2011 r. Wzór wygląda tak:

Niestety nie przewidziałam jednej rzeczy przy robieniu obrazka :( Ponieważ dysponuję jedną kanwą 14stką (54 oczka na 10 cm), która jest bardzo ale to bardzo sztywna, to umieszczenie jej na tamborku jest okropnie trudne. Na początek od razu zrobiłam błąd i próbowałam wziąć mniejszy tamborek (na zdjęciu poniżej widać okropny ślad po mniejszym tamborku). Dopiero po chwili męczenia się z małym tamborkiem przypomniałam sobie, że mam większy :) Oczywiście na ten większy też nie za bardzo dało się nałożyć kanwę, ale jest troszkę lepiej. Rozważam teraz, czy nie zmoczyć kanwy, wysuszyć i dopiero zacząć haft, ale nie wiem czy to dobry pomysł.

Ponieważ robię obrazek na Komunię moje słoneczniki poszły w odstawkę :) Ale mam nadzieję, że nie na długo :)
Wzorek wybrałam z Haftów Polskich, ale wyszyłam go na kanwie 18stce (70 oczek na 10 cm). Powiem szczerze, że całkiem miło mi się wyszywało, jednakże dopiero po wyszyciu całego obrazka stwierdziłam, że mogłam wyszywać dwoma nitkami. Oto moja praca:



Pierwszy raz obklejałam kartę naklejkami więc nie za bardzo wiedziałam ile dodać ozdób. Ostatecznie uznałam, że nie jest źle :)
Teraz planuje zrobić większy obrazek, który oprawię w ramkę. Obrazek pochodzi z kramu z robótkami nr 4-6 z 2011 r. Wzór wygląda tak:

Niestety nie przewidziałam jednej rzeczy przy robieniu obrazka :( Ponieważ dysponuję jedną kanwą 14stką (54 oczka na 10 cm), która jest bardzo ale to bardzo sztywna, to umieszczenie jej na tamborku jest okropnie trudne. Na początek od razu zrobiłam błąd i próbowałam wziąć mniejszy tamborek (na zdjęciu poniżej widać okropny ślad po mniejszym tamborku). Dopiero po chwili męczenia się z małym tamborkiem przypomniałam sobie, że mam większy :) Oczywiście na ten większy też nie za bardzo dało się nałożyć kanwę, ale jest troszkę lepiej. Rozważam teraz, czy nie zmoczyć kanwy, wysuszyć i dopiero zacząć haft, ale nie wiem czy to dobry pomysł.

Ponieważ robię obrazek na Komunię moje słoneczniki poszły w odstawkę :) Ale mam nadzieję, że nie na długo :)
środa, 10 kwietnia 2013
Zakupy
W związku ze zbliżającą się Komunią mojej kuzynki oraz urodzinami mojej chrześniaczki postanowiłam obu panienkom sprezentować małe obrazki do wyszycia :)

Robiąc zakupy nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam coś dla siebie :) Od dawna marzyłam o tym Żaglowcu, a ostatnio w Needle & Art go zobaczyłam w przystępnej cenie i bez zastanowienia wrzuciłam go do koszyka. Dopiero dziś jak odebrałam paczkę zobaczyłam, że obrazek jest bardzo mały i wyszywa się go na aidzie 18stce :( Szybkość zakupów nie popłaca, bo chciałam kupić coś do wyszycia na 16stce, aby zobaczyć jak się szyje. Na przyszłość będę miała nauczkę, aby dwa razy się zastanowić nim zapłacę za zakupy :)
Przed wyszyciem Żaglowca (oryginalnie nazywa się to Podróż Żaglowcem) muszę skończyć moje słoneczniki. Po ostatnim tygodniu pracy wszystko wygląda następująco:

Dla porównania jaka to jest wielkość obrazu położyłam obok gazetę. Niech was jednak wielkość nie zmyli, bo pacę wyszywam na kanwie 44 oczka na 10 cm (jak się nie mylę to na aidzie 12stce). Mimo to i tak jestem zadowolona z efektu :)

Robiąc zakupy nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam coś dla siebie :) Od dawna marzyłam o tym Żaglowcu, a ostatnio w Needle & Art go zobaczyłam w przystępnej cenie i bez zastanowienia wrzuciłam go do koszyka. Dopiero dziś jak odebrałam paczkę zobaczyłam, że obrazek jest bardzo mały i wyszywa się go na aidzie 18stce :( Szybkość zakupów nie popłaca, bo chciałam kupić coś do wyszycia na 16stce, aby zobaczyć jak się szyje. Na przyszłość będę miała nauczkę, aby dwa razy się zastanowić nim zapłacę za zakupy :)
Przed wyszyciem Żaglowca (oryginalnie nazywa się to Podróż Żaglowcem) muszę skończyć moje słoneczniki. Po ostatnim tygodniu pracy wszystko wygląda następująco:

Dla porównania jaka to jest wielkość obrazu położyłam obok gazetę. Niech was jednak wielkość nie zmyli, bo pacę wyszywam na kanwie 44 oczka na 10 cm (jak się nie mylę to na aidzie 12stce). Mimo to i tak jestem zadowolona z efektu :)
niedziela, 31 marca 2013
Prace ukończone
Korzystając z chwili wolnego postanowiłam pochwalić się swoimi ukończonymi pracami. Pierwsza z nich "Zimorodek" została wykonana na kanwie 44 oczka na 10 cm. Wiem, że strasznie duża kanwa, ale na początek pracy uznałam, że będzie idealna. Duże oczka łatwiej się liczy i ma się pewność, że igła została dobrze wbita. Obraz wyszywałam 4 nitkami muliny haftem krzyżykowym. W połowie pracy dotarło do mnie, że za grubą nitką wyszywam. Ponieważ było za późno na prucie pracy to dokończyłam to co zaczęłam. Niestety z powodu miękkiej kanwy oraz grubej nitki haft się powyciągał i nie ma równych brzegów. Ale może błędem było zaczynać haft od brzegów? Wzór pochodzi z Haftów Polskich z 2000 lub 2001 roku (dokładnie nie pamiętam, musiałabym sprawdzić).

Drugim moich ukończonym haftem jest obraz Moneta. Obraz pochodzi z Kramu z Robótkami. Też wyszyty został na kanwie 44 oczka na 10 cm, jednakże tutaj użyłam już 3 nitek muliny. Lepiej się wyszywało, haft mniej się przesuwał, jednakże nadal nie jest to idealny prostokąt. Nie wiem co dokładnie robię źle :( Może za często przekładam tamborek (wyszywam jedną nicią jak najwięcej, albo do końca motywu, albo do końca nitki nawleczonej na igle)? Może za słabo go naciągam? Może powinnam używać bardziej sztywnej kanwy? Prosiłabym o jakąś poradę.
A oto zdjęcie Moneta:

Oba obrazki nadal są nieoprawione, bo nie jestem z nich do końca zadowolona. Zwłaszcza, że druga strona obrazów to totalny misz masz.
A czy ktoś mi doradzi jak prasować ukończone obrazy? Cały czas boję się dotknąć je żelazkiem, żeby były bardziej wygładzone. Niestety mam dwie lewe ręce do pracowania i co drugą rzecz sobie przypalę dlatego prosiłabym o pomoc (czyli o konkretne ustawienie żelazka :D).

Drugim moich ukończonym haftem jest obraz Moneta. Obraz pochodzi z Kramu z Robótkami. Też wyszyty został na kanwie 44 oczka na 10 cm, jednakże tutaj użyłam już 3 nitek muliny. Lepiej się wyszywało, haft mniej się przesuwał, jednakże nadal nie jest to idealny prostokąt. Nie wiem co dokładnie robię źle :( Może za często przekładam tamborek (wyszywam jedną nicią jak najwięcej, albo do końca motywu, albo do końca nitki nawleczonej na igle)? Może za słabo go naciągam? Może powinnam używać bardziej sztywnej kanwy? Prosiłabym o jakąś poradę.
A oto zdjęcie Moneta:

Oba obrazki nadal są nieoprawione, bo nie jestem z nich do końca zadowolona. Zwłaszcza, że druga strona obrazów to totalny misz masz.
A czy ktoś mi doradzi jak prasować ukończone obrazy? Cały czas boję się dotknąć je żelazkiem, żeby były bardziej wygładzone. Niestety mam dwie lewe ręce do pracowania i co drugą rzecz sobie przypalę dlatego prosiłabym o pomoc (czyli o konkretne ustawienie żelazka :D).
Subskrybuj:
Posty (Atom)













