Obserwatorzy

wtorek, 6 listopada 2018

Tęczowa Róża - 20 %

W Tęczowej Róży przerwa w wyszywaniu trwała zdecydowanie za długo. Zapomniałam jak wiele przyjemności potrafi sprawić wyszywanie tego haftu.

Przy okazji wyszywania Tęczowej Róży poćwiczyłam sobie stawianie równych krzyżyków. Nie wiedziałam, że sposób stawiania krzyżyków może aż tak bardzo wpłynąć na wygląd pracy. Co prawda zużywa się troszkę więcej muliny niż przy moim wcześniejszym sposobie wyszywania, ale wygląd krzyżyków jest o niebo lepszy. Poniżej zamieszczam linki do dwóch filmów, które pokazują zasady stawiania równych krzyżyków.


Pierwszy film

Drugi film

poniedziałek, 5 listopada 2018

Mini Bathtime - 30 %

Troszkę przerwy w HAED było, ale najwyższa pora pochwalić się kolejnymi postępami. Obecnie dotarłam do 30% pracy i jestem zachwycona wyłaniającymi się postępami. Oczywiście jak to ja, jeszcze połowy pracy nie jest za mną a już myślę o kolejnej ;)

środa, 31 października 2018

Szkoła Gejsz - 5%

Ostatnio pisałam, że postęp w pracach będę pokazywać, gdy nastąpi krok milowy w hafcie. W Szkole Gejsz taki postęp to 1% :) Wydawałoby się, że to niewiele, ale to ponad 3 000 krzyżyków! Ostatnio się zastanawiałam, czy jeden weekend wystarczy na zrobienie 1%. Wtedy bym wiedziała, że w rok dałabym radę zrobić 50% pracy siedząc nad japonkami tylko w weekendy. Niestety tak się nie da. W jeden weekend, gdy siedzę nad haftem po ok. 6-8 godzin dziennie robię ok. 0,3%, a przecież nie zawsze jest tyle czasu. Zazdroszczę innym hafciarkom, że u nich postęp prac jest tak szybki. Mnie za wiele rzeczy rozprasza :)

wtorek, 30 października 2018

Pierwsze 10 %

Co chwilę zmieniają mi się koncepcje co mam w danej chwili wyszywać, dlatego od dłuższego czasu nic nie pokazywałam na blogu. Postanowiłam się bardziej mobilizować i pokazywać prace po pewnych krokach milowych. W przypadku wzoru od Bothy Treads będę pokazywać postępy co każde 10% pracy :)

Mimo, że bardzo chcę ten wzór wyszyć, to jakoś ciężko i opornie mi idzie. Sama dobierałam kolory i oczywiście jestem z tego niezbyt zadowolona. Co chwilę zmieniam koncepcje czy na pewno wybrana mulina jest odpowiednia do danego elementu wzoru. I właśnie te wątpliwości zniechęcają mnie do stawiania kolejnych krzyżyków. Chciałabym aby haft był idealny, a z drugiej strony chcę wykorzystać resztki starej Ariadny, której nie mam gdzie zużyć. Szczerze wierzę, że kontury przesłonią nieidealnie dobrane kolory.

poniedziałek, 29 października 2018

W Bajkowej Krainie - druga praca

W weekend nie mogłam się skupić na większych pracach i postanowiłam porobić jakieś maleństwa na plastikowej kanwie. Zrobiłam jeszcze jedną zawieszkę na choinkę z bajkową postacią. Tym razem zrobiłam zawieszkę w kształcie bombki z Kaczorem Donaldem :) W kolejce stoją kolejne, ale muszę odpocząć od plastikowej kanwy, gdyż palce mnie od niej bolą. Do Świąt powinny powstać jeszcze ze dwie zawieszki :)

sobota, 27 października 2018

W bajkowej krainie na Święta

W tym etapie zabawy nie potrafiłam nic wybrać z dostępnych wzorów we wrześniu. Tematem wrześniowym był guzik lub kropka, ale nic mi się nie podobało. Poddałam się i czekałam na wytyczne na październik. W październiku tematem był dziubek / ryjek / trąba / nos.

I znowu nic nie chciało mi się podobać, aż trafiłam na jakiejś grupie na ozdoby świąteczne z postaciami z Kubusia Puchatka. Wzór już dawno gdzieś widziałam, to były cukrowe laski z Prosiaczkiem, Kłapouchym, Kubusiem i Tygryskiem. Pierwszy wzór, na który trafiłam dotyczył Prosiaczka i z zapałem maniaka zabrałam się za krzyżyki porzucając wszystko inne (tak, skarpeta mocno na tym ucierpiała). Wzór składa się raptem z kilku kolorów, ale efekt wygląda bardzo ładnie. Żałuję, że więcej czasu nie mam i tylko zrobiłam jedną cukrową laskę, ale już mam materiały przyszykowane na kolejną :)

Moja choinka w tym roku będzie bajeczna :)


PS. Uwielbiam Kubusia Puchatka i koniecznie niedługo muszę coś z nim wyszyć!

piątek, 26 października 2018

Sukces :)

Wreszcie po tak długim czasie udało mi się skończyć skarpetę dla syna :)

Ostatni krzyżyk, półkrzyżyk i kontur został postawiony :) Zostało mi niewiele, to znaczy uszyć skarpetę :/ I szczerze mówiąc nie wiem jak się za to zabrać. Maszynę mam, ale nie dotykałam jej już kilka lat i się boję, że coś popsuję. Albo pójdę na skróty i do krawcowej się udam :D Będzie wtedy pewność, że zrobiona zostanie na czas :)

Nie mogę się napatrzeć na to małe arcydzieło! Wzór był trudny, często zniechęcał, ale ten efekt!

W planach kolejny wzór Dimensions (tym razem oryginalny zestaw!) :)